
Refleksje z życia muzycznego
Dziewięć zapisków z życia muzycznego · lata 2011–2017
Kalendarium
Konkurs Orkiestr Dętych w Kolbuszowej
W dniu 1 maja 2011 r. uczestniczyłem jako juror w Konkursie Orkiestr Dętych w Kolbuszowej (województwo podkarpackie). Impreza odbywa się już tradycyjnie w każdym roku. W tym roku organizatorzy chcieli podkreślić fakt beatyfikacji Jana Pawła II. W tym celu zostałem poproszony uprzednio o napisanie krótkiego muzycznego utworu, podkreślającego to doniosłe wydarzenie. Utwór ten p.t. „Santo subito" był włączony do programu konkursowego i trzeba przyznać, że był solidnie przez wszystkich przygotowany. Wysoki poziom reprezentowały orkiestry z Dobrynina, z Łańcuta, a także z Kolbuszowej. W czterech, z pięciu występujących zespołów, występowała głównie młodzież.
Ładnie zaprezentował się solista tubista (rzadki przypadek) i trio puzonowe z Łańcuta.
Pogoda nie bardzo sprzyjała imprezie, mimo to licznie przybyli mieszkańcy miasta, aby wziąć udział w przesłuchaniach konkursowych.
— Franciszek M. Suwała
IV Ogólnopolski Zlot Chórów i Orkiestr w Licheniu
To już czwarty raz 28 maja 2011 r. przybyły do Lichenia chóry i orkiestry amatorskie z różnych zakątków kraju.
Jest to wyjątkowe wydarzenie. Ludzie w różnym wieku, chociaż z przeważającą ilością młodzieży, pokonali trudy podróży (niektórzy jechali całą noc), aby spotkać się w tym wyjątkowym miejscu i wspólnie pomuzykować. Łączna ilość grających i śpiewających to około 5300 osób. Trzeba dodać, że wszyscy musieli się uprzednio solidnie przygotować do koncertu. Pogoda dopisała. Była dość duża widownia składająca się z pielgrzymów.
Imprezę organizował Zarząd Główny PZChiO i Zarząd Główny ZOSP RP.
Głównym koordynatorem (dyrektorem) tego trudnego przedsięwzięcia był Prezes PZChiO Oddział Leszno Tadeusz Paprocki. Trzeba podkreślić, że wykazał się mistrzostwem organizacyjnym. Osobiście jestem emocjonalnie związany ze zlotem licheńskim, gdyż po raz trzeci czynnie w nim uczestniczyłem jako dyrygent. Muszę przyznać, że jest to szczególnego rodzaju przeżycie.


— Franciszek M. Suwała
XXXV „Echo Trombity"
Co roku w czerwcu od 35 lat trwa to wyjątkowe święto. W festiwalu uczestniczą najlepsze orkiestry komisyjnie wytypowane wcześniej w konkursach powiatowych. Małopolska to kolebka orkiestr dętych — aktualnie zarejestrowanych jest 260 zespołów. Pozazdrościć!
W tym roku – jak zawsze – nastąpił przemarsz (z wyjątkiem pierwszego dnia – padał deszcz) z Placu Zamkowego do Rynku Głównego. Przed ratuszem zabrzmiał sygnał festiwalu, a następnie połączone orkiestry wykonywały wyznaczone wcześniej utwory. Wrażenie – jak zawsze – imponujące.
Przesłuchania koncertowe odbyły się tym razem po raz pierwszy w „Miasteczku Galicyjskim". Pomysł trafiony. Piękna sceneria, a także niezła akustyka i większa publika na korzyść zmieniły przebieg festiwalu. Orkiestry przedstawiały różnorodny, ciekawy repertuar.
Ciekawym akcentem był występ Big Bandu Szkoły Muzycznej z Nowego Targu. Zespół wystąpił po raz pierwszy, ale pokazał niezłą technikę i muzyczną dojrzałość.
Jurorzy mieli niełatwe zadanie w wystawieniu ocen, gdyż wiele orkiestr prezentowało wyrównany muzycznie poziom. Do koncertu „My Małopolanie" (na dzień 8 października) jako specjalne wyróżnienie jury wytypowało: Orkiestrę Dętą Towarzystwa Miłośników Muzyki z Gorlic i Big Band z Państwowej Szkoły Muzycznej w Nowym Targu.

— Franciszek M. Suwała
Spotkanie po latach
1 lipca 2011 r. w Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie odbyło się spotkanie Pana Profesora Jerzego Dobrzyńskiego – byłego wykładowcy klasy dyrygentury w Akademii Muzycznej w Warszawie ze swoimi wychowankami. Z racji, iż miałem przyjemność być studentem Pana Profesora, wyjazd mój na spotkanie był niezwykłym wydarzeniem. Upłynęło przecież 40 lat od ukończenia studiów.
Na spotkanie przybyło ponad 20 absolwentów uczelni, głównie byłych dyrygentów orkiestr wojskowych. Niektórzy starsi niestety już odeszli. Przy obiedzie każdy z nas wspominał swoją drogę artystyczną, a Profesor z głębokim zainteresowaniem wysłuchiwał kolejnych opowieści. Z dystansu czasu widać było, jak zaowocowała praca dydaktyczna na uczelni. Każdy z nas bowiem zostawił po sobie znaczący ślad swojej artystycznej pracy w środowisku wojskowym i cywilnym.
"
Sam często demonstrował technikę dyrygowania i wtedy wydawało się, że jest to nie do powtórzenia. W tym chyba tkwiła tajemnica mistrzostwa pedagogicznego. Budziła się wówczas nieodparta chęć naśladowania, a to z czasem musiało zaowocować. Po tygodniu spotkałem się ponownie z Profesorem w Gdańsku — zwiedził budynek Filharmonii Pomorskiej, a także obiekty Akademii Muzycznej w Gdańsku, w których kiedyś funkcjonowało moje Wojskowe Liceum Muzyczne.

— Franciszek M. Suwała
Koncert Jubileuszowy Orkiestry Szałamaistek
Dzień 28 października, Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie. Odbyła się tam niecodzienna impreza — po 35 latach spotkały się panie, które były pierwszymi członkiniami orkiestry szałamaistek.
Z przyjemnością przyjąłem zaproszenie na koncert jubileuszowy, gdyż orkiestra ta funkcjonuje do dzisiaj, a ja byłem jej współzałożycielem. Wspominam pierwsze zajęcia z dziewczętami, które po raz pierwszy wzięły te oryginalne instrumenty do ręki. Z uwagi na ograniczone możliwości wykonawcze szałamai, trzeba było pisać specjalne utwory, które można by było zagrać. Muszę przyznać, że było to dla mnie ciekawe doświadczenie, a szybki postęp w grze dawał zarówno mnie, jak i dziewczętom wiele satysfakcji.
W czasie minionych dziesięcioleci zespół występował w wielu państwach europejskich, wzbudzając sensację i uznanie słuchaczy. Piękne, wielorakie stroje połączone z musztrą artystyczną były i są wyjątkowo atrakcyjne. W zespole gra już kolejne pokolenie dziewcząt, nierzadko córki byłych „muzyczek".

Jubileuszowy koncert przebiegł w wyjątkowo miłej atmosferze. Uczestniczył w nim główny inicjator powstania orkiestry, były wicedyrektor Jerzy Gołąb, a także mecenas mocno wspierający wówczas działalność orkiestry — dyrektor naczelny WDK w Rzeszowie Leszek Wais. Były wzruszenia, uśmiechy, łezki w oczach, a także satysfakcja i radość.
Pragnę podziękować Pani Edycie Gazda-Łuksy — instruktorce WDK — za podjęcie się trudu realizacji tej niecodziennej imprezy, a także Małgorzacie Malec — pomysłodawczyni spotkania — za czynne wsparcie organizacyjne. Pani Małgorzata, pierwsza „Szałamaissima", ma dwie córki, które aktualnie grają w orkiestrze.
— Franciszek M. Suwała
Warsztaty dla dyrygentów w Sobolowie

Dzień 26 listopada 2011 r. To dzień dla mnie wyjątkowy.
W miejscowości Sobolów gm. Łapanów odbyły się warsztaty dla dyrygentów amatorskich orkiestr dętych w związku wydaniem Zbioru Pieśni Kościelnych na średnią orkiestrę dętą, którego to zbioru byłem autorem. Dyrygenci przybyli na zaproszenie Stowarzyszenia Orkiestra Dęta „Sobolów", którego prezesem jest Pan Stanisław Chmielek – inicjator i realizator wydania tego dzieła.
Zbiór pieśni zawiera pieśni i utwory religijne na cały kalendarz liturgiczny, łącznie 230 pozycji.
Po zajęciach warsztatowych odbył się krótki, ale atrakcyjny repertuarowo koncert pod dyrekcją Stanisława Chmielka – kapelmistrza sobolewskiej młodzieżowej orkiestry. Po koncercie odbyło się zwiedzanie szkoły muzycznej I stopnia, której bazy niejedni mogliby pozazdrościć. Szkoła funkcjonuje 2 lata i ma już pierwsze sukcesy.
W końcowej części spotkania zostały uroczyście wręczone uczestnikom spotkania dyplomy uczestnictwa, a przede wszystkim komplety nut — 984-stronicowa partytura i 31 książeczek z głosami.
Chwila była wyjątkowa. Z wielką przyjemnością i wzruszeniem wpisywałem kilka dedykacji na stronie partyturowej. Dla mnie ten dzień pozostanie jako historyczny w moim życiu. Dodatkowej satysfakcji dostarczyło kilka opinii przesłanych drogą elektroniczną od uczestników spotkania:
Antoni Malczak — dyrektor Małopolskiego Centrum Kultury w Nowym Sączu
"
Wiesław Olejniczak — kapelmistrz Krakowskiej Orkiestry Staropolskiej
"
R. Kozłowski — kapelmistrz Orkiestry Reprezentacyjnej Świątniki Górne
"
Dariusz Ledzion — kapelmistrz Młodzieżowej Orkiestry Domu Kultury w Łobzie
"
— Franciszek M. Suwała
Finał IV Studium dla Kapelmistrzów
Wśród wielu niezwykłych momentów w bogatej drodze artystycznej i pedagogicznej Franciszka M. Suwały, ze szczególnym wzruszeniem wspominamy jego udział w koncercie dyplomowym absolwentów IV edycji Ogólnopolskiego Studium Dla Kapelmistrzów i Tamburmajorów. Wydarzenie, które odbyło się 19 marca 2016 roku w nowosądeckim MCK SOKÓŁ, doskonale uosabia to, jakim był człowiekiem – wielkim autorytetem, a zarazem oddanym opiekunem młodych talentów.
Podczas tego uroczystego finału, z udziałem Reprezentacyjnej Orkiestry Straży Granicznej, to właśnie pułkownik Suwała z ojcowską dumą podsumował wyniki niezwykle trudnych egzaminów. Z uśmiechem i satysfakcją ogłosił fenomenalne rezultaty swoich podopiecznych (aż 24 oceny bardzo dobre na 26 zdających). To wtedy wypowiedział pamiętne słowa o kształceniu młodych muzyków, używając pięknej metafory. Podkreślił, że „aby ziarno dobrze urosło, potrzebuje odpowiedniej gleby i klimatu”, doceniając tym samym środowisko, w którym młodzi kapelmistrzowie mogli się rozwijać.
Najbardziej symbolicznym i poruszającym momentem tego wieczoru była jednak niezwykła „sztafeta batutowa” podczas wykonywania walca „Fale Dunaju”. Batuta dosłownie i w przenośni przechodziła z rąk do rąk – od doświadczonych profesorów, w tym Franciszka M. Suwały, prosto w dłonie ich absolwentów. Ten radosny, a dziś nabierający szczególnego znaczenia gest, był pięknym symbolem przekazania muzycznej pałeczki następnemu pokoleniu.
Zapis z tego koncertu (dostępny w archiwach MCK SOKÓŁ) pozostaje dla nas nieocenioną pamiątką. Przypomina o pasji, uśmiechu i wielkim sercu, jakie Franciszek M. Suwała wkładał w to, by orkiestry dęte w Polsce brzmiały najpiękniej.
— Rodzina
Filharmonia Gorzowska
11 listopada 2016 roku miałem zaszczyt poprowadzić koncert w Filharmonii Gorzowskiej — zaproszony przez Dyrektor Artystyczną, Panią Monikę Wolińską.
Kilkudniowy pobyt, próby z orkiestrą i sam koncert wywarły na mnie głębokie wrażenie. Sam obiekt jest nie tylko imponujący architektonicznie — jest nowoczesny, funkcjonalny, przemyślany w każdym szczególe. A jednak nawet najwspanialszy budynek, pozbawiony pierwiastka ludzkiego i wizji artystycznej, pozostaje zimnym tworem z betonu i szkła.
"
Tu jest energia, działanie, pomysł i determinacja w jego realizacji. Miałem przyjemność współpracować z doskonałą i niezwykle sprawną wykonawczo orkiestrą — zapewne najmłodszą spośród wszystkich polskich filharmonii. Filharmonia prowadzi chór, zespoły kameralne, jej grafik imprez jest bogaty i różnorodny, a obsługa administracyjna — sprawna i kompetentna.
Dane mi było też poznać osobiście panią dyrektor Monikę Wolińską — osobę niezwykle sympatyczną i skromną, o imponującym dorobku artystycznym. Uczennica między innymi Antoniego Wita i Kurta Masura, asystentka Jerzego Semkowa i Krzysztofa Pendereckiego, wykładowca akademicki i skrzypaczka. Jako pierwsza Polka w historii, jedna z nielicznych dyrygentek na świecie, stanęła za pulpitem nowojorskiej Carnegie Hall.
Mieszkańcom Gorzowa mogę jedynie pogratulować tak udanego obiektu, jakim jest Filharmonia Gorzowska. A samej Filharmonii — pogratulować takiej Dyrektor Artystycznej jak Pani Monika Wolińska.
— Franciszek M. Suwała
In memoriam
XL „Echo Trombity"
28 października 2017 · Nowy Sącz
Serdecznie dziękujemy za pamięć i płynące wyrazy wsparcia oraz za niezwykle ciepłe i pełne serdeczności pożegnanie, które miało miejsce w dniu 28 października 2017 r. w trakcie gali wręczenia nagród finalistom 40 Małopolskiego Festiwalu Orkiestr Dętych „Echo Trombity" w Nowym Sączu.
— Rodzina












